Archive for Styczeń 2012

„Gazeta” napisała artykuł, w którym zawarła nieprawdziwe lub mylące informacje na temat portalu ostrowiecnr1.pl

2012.01.24

Piszę ten wpis, ponieważ 23 stycznia 2012 „Gazeta” napisała artykuł, w którym znajdują się nieprawdziwe lub mylące informacje na temat portalu ostrowiecnr1.pl, którego jestem właścicielem, a więc i na mój temat. Chodzi o artykuł znajdujący się pod adresem http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11013410.html.

Odniosę się do wszystkich słów/fragmentów, które uważam za nieprawdziwe lub mylące:

„Początkowo bagatelizowałem te komentarze. Mówiłem sobie: to jakieś szczeniackie wybryki, zresztą kto to czyta.” – mimo to asekuracyjnie przedstawiciel restauracji próbował umieszczać kilkakrotnie reklamę lokalu na forum, co jest zabronione zasadami forum. Może jednak jakichś szczeniaków lub „kto to czyta” (hołotę?) by się do restauracji przyciągnęło? Jeśli już Pan Ciecieląg sugeruje, że tylko czytał i bagatelizował, to napiszę też jasno: również przedstawiciel restauracji pisał na forum posty na temat restauracji.

„Ale z czasem zaczęło się to coraz bardziej odbijać na mojej restauracji, traciłem klientów” – przeznaczę miesięczny zysk z ostrowiecnr1.pl na cel charytatywny, jeśli właściciel przedstawi dowód na to, że restauracja traciła klientów z powodu komentarzy na ostrowiecnr1.pl.

„Po takich oskarżeniach na nasz lokal spadły kontrole różnych instytucji.” – czy właściciel naprawdę uważa, że PSSE, PIP czy inne instytucje sprawdzają na ostrowiecnr1.pl, gdzie by tu zrobić kontrolę? Czy bez portalu ostrowiecnr1.pl właściciele nigdy nie mieliby takiej kontroli? Takie kontrole wynikają z przepisów prawa, a nie z faktu znalezienia takiej czy innej opinii wyrażonej poprzez ostrowiecnr1.pl.

„prosiłem o ich usunięcie” – ani raz na skrzynkę e-mail portalu nie doszła żadna wiadomość od właściciela w tej sprawie. Również pocztą tradycyjną. Natomiast były rzeczywiście zgłoszenia poprzez system zgłoszeń i wszystkie posty sprzeczne z zasadami forum zostały wyłączone z wyświetlania, niektóre w taki sposób, że nie da się ich podejrzeć (np. sugerujące kradzieże, oszustwa właściciela czy wyjawiające fakty z prywatnego życia). Co do innych tekstów, które mają negatywny wydźwięk – nikt ze strony portalu nie jest w stanie stwierdzić, czy np. kelnerka miała brudne paznokcie lub czy ktoś został okradziony w restauracji przez innego klienta-złodzieja. Od tego jest sąd i jak wnioskuję z artykułu „Gazety” – sąd prawdopodobnie zajmie się ustaleniem, czy były opisywane fakty czy historie zmyślone w celu pogrążenia restauracji.

„Jest przekonany, że to właśnie nagonka w internecie odstraszyła od jego lokalu potencjalnych klientów.” – przekonanie to za mało. Jakieś dowody? Bo ja jestem przekonany, że mnóstwo firm ostrowieckich zdobywa nowych klientów dzięki ostrowiecnr1.pl i zapewne restauracja Pana Ciecieląga też niejednego klienta dzięki ostrowiecnr1.pl zdobyła. Ale to tylko przekonanie.

„Okazało się, że ta strona ma 40 tysięcy wejść dziennie” – mocno nieścisła informacja. Zastanawiam się skąd zaczerpnięta. Dziennie jest około 7-8 tysięcy, ale to na marginesie.

Wracając do sprawy – przejrzałem wszystkie posty w wątkach dotyczących restauracji Pana Ciecieląga. Postów jest blisko 500, z czego sporo pozytywnych. Większość negatywnych jest niewyświetlana, ponieważ nieakceptowana na ostrowiecnr1.pl. Jest sporo neutralnych i odbiegających od tematu restauracji. Większość neutralnych dotyczy za małych porcji lub za dużych cen (np. „Mają tam bardzo drogo. Nie zdziwiłbym się, jakby zamknęli tą knajpę.”). Nikt nie może uznać, że porcje są za małe, a cena za duża? Przecież cena to podstawowa rzecz, na którą zwracają uwagę klienci.

Na koniec przytoczę kilka postów z forum na http://www.ostrowiecnr1.pl dotyczących restauracji Pana Ciecieląga, które mają pozytywny wydźwięk. Mimo że tego rodzaju posty na forum są reklamą, to są one wyświetlane za darmo.

dziś jadłam coś naprawdę dobrego; grilowanego łososia z grilowanymi warzywami i awokado. Naprawdę pyszne – polecam.

polecam, owoce morza przepyszne, klimat w ogródku I klasa. Jak dla mnie ceny przystępne.

super jedzonko, konkurencja dla (…)

Jak dla mnie jedzenie mają bardzo smaczne i świeże. Ale najlepiej sprawdzić samemu. Polecam

Dla mnie miejsce ok. Byłam tam 3razy, pizza nie w moim guście, ja osobiście lubię na grubym cieście, ale znajomym odpowiadała:) dobra kawka,lasagne też ok, fajna atmosferka, podoba mi się wystrój. Mi akurat obsługa nie rzuciła się w oczy, czyli było jak należy, bo obsłużeni zostaliśmy prawidłowo i nikt nam się nie narzucał. Kiedy byliśmy mega tłumów nie było, więc nie wydaje mi się, żeby jakieś dziwne towarzystwo się tam gościło, ja na pewno za takie się nie uważam. Ogólnie dla mnie na plus, ale to rzecz gustu. Ja polecam i na pewno jeszcze wiele razy tam skoczę na kawkę i małe co nieco. A i nie jestem pracownicą, właścicielką lub cokolwiek innego można wymyślać na osobę piszącą pozytywy, to moje zdanie ot co:) pozdrawiam

restauracja jest bardzo czysta,wszystko lśni praktycznie nowością. Lokal jest dla niepalących, więc to dobre miejsce, aby przyjść z dziećmi. z dań polecam spaghetti aglio e olio – smakuje jak we Włoszech. doskonała restauracja na małe randeuz-vous ;) miejsce dobre dla ludzi, którzy próbowali w życiu czegoś więcej schabowy z zmiemniakami ;)

lody pycha:)czysto, miło, polecam

Byłam wczoraj na pizzy po raz kolejny i uważam że miejsce naprawde przyjemne, miła obsługa i pyszna pizza:) Polecam:)

Poledwiczki cielece w smietanie z rydzami tez mi smakowaly. Herbaty owocowe fajnie smakuja i pachna. Kawa bursztynowa – dla mnie przyjemny wynalazek.

Reklamy